Społeczne

Farsa #metoo

Najbardziej wyrafinowane zło, zawsze chowa się za maską dobra. Niewprawne oko łatwo daje się na tę sztuczkę nabrać. Postaramy się pokazać, jak działa iluzja dobra na przykładzie kampanii #metoo. W naszej analizie zastosujemy najprostsze i najbardziej skuteczne narzędzie, powszechnie znaną zasadę:  Po owocach ich poznacie.

A co jest owocem kampanii #metoo? Jakieś nowe dobro albo wartość? Wręcz przeciwnie: narastająca nieufność mężczyzn wobec kobiet i narastająca wrogość kobiet wobec mężczyzn. A przecież u założenia tej kampanii stoi dobro słabszych i pragnienie wzajemnego szacunku. Czy aby na pewno?

Pamiętacie jeszcze kim jest prawdziwy bohater? To człowiek z zasadami, który o zasady walczy albo ich broni. A jakiego bohatera kreuje kampania #metoo? Kim jest kobieta, która wchodzi do pokoju hotelowego mężczyzny, który ma wątpliwą opinię? Co nią kieruje – naiwność czy wyrachowanie? Wierzycie, że słaba i bezbronna kobietka jest w stanie zrobić światową karierę wartą miliony dolarów? Skończmy z tą obłudą. O co więc w tym wszystkim chodzi?

Zanim rozpoczniemy nasze śledztwo najpierw złożymy oświadczenie do protokołu: Tak jak wszyscy w świecie, w którym ludzie traktują siebie przedmiotowo, jesteśmy przeciwnikami przedmiotowego traktowania się przedstawicieli obu płci. A teraz wróćmy do rzeczywistości.

Zastanówmy się dlaczego robi się bohatera z potężnej, hollywoodzkiej gwiazdy, który zrobiła swoją karierę w dwuznacznych okolicznościach i która na dodatek udaje słabą, skrzywdzoną ofiarę? Jeśli ktoś taki jest kreowany na bohatera to kim są kobiety, które w podobnej sytuacji powiedziały NIE? Przecież na szlaku zawodowej kariery, na różnych jej drogach, takich kobiet są tysiące. Setki tysięcy, które zamiast się sprzedać, wybrały o wiele trudniejszą drogę uczciwości. Pamiętacie jak nazywają się takie kobiety? Szlachetne istoty, mądre, uczciwe kobiety! Ale czy aby na pewno?

Jeśli pani, która się sprzedała staje się bohaterem, to kim jest pani, która się nie sprzedała? Obie te postaci są przecież całkiem różne. Oczywiście dobra, szlachetna i uczciwa kobieta w takim kontekście staje się życiowym frajerem.

  • Na sceną wkracza nowy bohater. Ma nim być słaba, nieuczciwa i sprzedajna ofiara, odgrywana przez potężną, medialną gwiazdę.  

Komu to potrzebne i kto za tym stoi?

Przypomnijmy jeszcze raz owoc kampanii #metoo: narastająca nieufność mężczyzn wobec kobiet i narastająca wrogość kobiet wobec mężczyzn. Ale to nie wszystko. Dołóżmy do tego jeszcze niszczenie sieci społecznych powiązań.

Sprawa najważniejsza, według naszych ekspertów drugie dno akcji #metoo polega na tym, że atakuje się odwieczny archetyp prawdziwego bohatera. Ma go zastąpić cwana, wyrachowana, cyniczna, udająca ofiarę, karierowiczka.

Czy czujecie grozę sytuacji? Na oczach milionów, następuje powolne niszczenie archetypu bohatera. Dobro ma zastąpić cyniczne zło w masce dobrej ofiary. Jest jeszcze jedna odsłona tej akcji, naszym zdaniem najgroźniejsza.

Dlaczego zamach na pozytywny wzorzec bohatera jest tak niebezpieczny?

W kampanii wzięło udział wielu znanych mężczyzn, którzy publicznie kajali się za to, co zrobili 20 lat temu. Nie dajcie się nabrać. Oni wszyscy odegrali swoje role doskonale. Dlaczego i o co tutaj chodzi?

Autorzy kampanii chcą ten sposób uśmiercić jądro męskiej duchowości – wewnętrznego dzikusa. W każdej legendzie i procesie duchowego przebudzenia centralną postacią jest dzikus. Przeczytacie o tym, np. u Roberta Bly w jego książce o Janie Żelaznym i wielu innych. Proces niszczenia tak rozumianej duchowości opisał Aldous Huxley w Nowym, wspaniałym świecie.

Pamiętacie Ferdydurke? Gombrowicz walce z upupieniem dzikusa poświęcił całe życie.  Dzikus ma to do siebie, że jest dziki, niekiełznany i nieprzewidywalny. Zło walczy z nim od zawsze. Obecnie mieczem politycznej poprawności i farmazonami o demokracji. Mężczyzna bez swojego dzikusa jest nikim. Dzikus to duch, ale duch niedojrzały, dlatego jest dziki. Oni / one chcą go uśmiercić. Jak? 

MACIE BYĆ GRZECZNI, SWOJĄ DZIKOŚĆ MACIE ODDAĆ W ZAMIAN ZA SPOŁECZNĄ AKCEPTACJĘ!!! 

  • Jeśli zabiorą wam prawo do waszej naturalnej dzikości, nigdy nie dojrzejecie do waszego prawdziwego człowieczeństwa. Oni to wiedzą, wy nie.
  • Jeśli dacie wyplenić z siebie waszą zdrową agresję i zachłanność na życie, nigdy nie rozwiniecie w sobie waszego prawdziwego dobra. Oni to wiedzą, wy nie.
  • Społeczne wzorce pseudo dobra – #metoo takie jest, to największa trucizna dla waszej, jeszcze nie narodzonej duchowości. Oni to wiedzą, wy nie.

Żaden mężczyzna nie pozwoli sobie na nietakt wobec prawdziwej kobiety i damy. Faceci wiedzą o co chodzi. Takie kobiety instynktownie szanujemy, bo one szanują nas. Nie dajmy sobie wmówić, że sprzedajna, hollywoodzka cwaniara to bohater, tylko dlatego, że ładnie wygląda i ma kasę.

Na szczęście nie wszystkie kobiety są, bądźmy tu radykalnie szczery i dosłowni – takie złe albo takie głupie. We Francji odważyły się zaprotestować przeciwko urągającej zdrowemu rozsądkowi kampanii #metoo. Tekst ich deklaracji przeciwko terrorowi #metoo znajdziecie tutaj.

Do czego to prowadzi?

Jeśli wyrzuca się z pracy mężczyzn, którzy gdzieś, tam, w Londynie złapali kobietę za kolano to na takie zwyrodnienie i moralny terroryzm – ze strony animatorów #metoo – nie może być zgody. Na bezmyślny i wulgarny terror nigdy nie może być zgody, bo to nie jest żadne dobro, tylko zło w czystej postaci, zręcznie posługujące się mieczem fałszywej moralności.

Tylko chorzy ludzie, którzy całkowicie oderwali się od swoich naturalnych instynktów, mogą popierać takie absurdy. To jest czyste zło, które uderza w nasze naturalne skłonności do tego, aby błądzić, szukać swojej drogi, potykać się, a nawet łapać za kolano! U Mickiewicza był zajazd!

Drogie Panie od #metoo!

Rozwiązaniem waszego problemu nie jest wsadzanie ludzi do więzienia ani pseudo moralność tylko duchowe przebudzenie. Kiedy wam się to uda, wtedy uzdrowicie waszą mentalność ofiary. Wreszcie staniecie się silne, wolne i atrakcyjne waszym duchem.

To samo dotyczy mężczyzn. Dopóki nie przebudzicie się duchowo, dopóty będziecie budować swoje poczucie wartości na zdobywaniu i poniżaniu. Na swój sposób będziecie odgrywać ten sam skrypt ofiara – prześladowca, a potem przepraszać, że 20 lat temu złapaliście Mariolę za warkocz.

  • Skoro żyjemy w oświeconych czasach, to dlaczego mamy tak mroczne relacje?

Na zdjęciu Rose McGowan, jedna z głównych animatorek #metoo.

Nie dajcie się nabrać. Toczy się zaciekła wojna – o wasze dusze. Afera z Weinsteinem jest jej ważnym frontem.

  • Polityczna poprawność, #metoo, niszczy rdzeń zdrowej tożsamości i duchowość – niszczy dzikusa, gwaranta naszej wolności i niezależności w świecie moralnych i duchowych karłów.  

Czytaliście wypowiedzi Santorskiego na ten temat? Włos jeży się na głowie. On też popiera atak na męskiego ducha! Kim są mężczyźni, którzy tak czynią? Wiadomo kim. Zniewolone umysły. A na koniec, kiedy to zostanie przebity strzałą politycznej poprawności ostatni dzikus, Danuta Rinn zaśpiewa: Gdzie ci mężczyźni, gdzie te chłopy, orły, sokoły…

Danuta, wtedy pojawi się Jacek Santorski ze swoja ugrzecznioną męskością, kulturą i klasą. Może ubierze smoking z czarną muszką za 150 dolców. Donna Danuta nie daj się nabrać. To tylko męska podróba. Każdy mężczyzna broni swojego dzikusa jak życia. Kim jest facet bez dzikusa? Nikim, obojniakiem, wymiętym glonem.

Takiego mężczyznę chce wychować psychologiczny autorytet! Zamiast Gombrowicza, Odyseusza i bohaterów na scenie demonicznego teatru pojawia się nowy nauczyciel – przypominający z wyglądu mężczyznę, psycholog ze świtą demonów od #metoo. Wszyscy oni atakują męskiego ducha i archetyp prawdziwego bohatera. Chory i zniewolony Weinstein jest w tej wojnie doskonałym, wręcz wymarzonym narzędziem.

Poniżenie, wstyd i hańba? Owszem, ale tylko dla tych, którzy w te diabelskie bzdury wierzą i je kupują.

Sprawa jest bardzo poważna, bo w tej walce chodzi o wasze dusze.

Robert Wyszyński

© FTC Team – https://school.ftc.pl/

Piszemy o sprawach na których się znamy. 

Warszawa, Marzec 2018SaveSave

SaveSave

SaveSave

SaveSave

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *