Odwieczny dylemat
profesjonalnego sukcesu

Dlaczego nadal czuję się niespełnion(a)y?

A wiesz po co żyjesz?

1. Profesjonalny sukces

Profesjonaliści to fundament zachodniego społeczeństwa. Nie każdy może dołączyć do tego elitarnego klubu. Za bilet wstepu trzeba zapłacić latami nauki, tysiącami godzin pracy i wyrzeczeń. Ci, którym się udało, zazwyczaj około 40-tki, mogą zacząć cieszyć się owocami ciężkiej pracy. Czeka na nich uznanie, prestiż, szacunek w środowisku, długo wyczekiwana stabilizacja i zasłużone poczucie bezpieczeństwa. I wszystko byłoby jak w bajce, gdyby nie jeden problem. 

2. Rysa

Zamiast szczęścia i pełnej samorealizacji człowiek sukcesu musi zmierzyć się z pytaniem: 

  • Tyle już osiągnąłe(a)m, dlaczego nadal czuję się niespełnion(a)y? 
  • Czegoś mi nadal brakuje, ale czego konkretnie?

 

Problem można zamieść pod dywan, ale on nie zniknie. Nie może. 

Dylemat

Profesjonalista, który mierzy się z takimi pytaniami nie jest w stanie wyrazić swoich odczuć w słowach, ponieważ nie potrafi precyzyjnie nazwać dręczącego go problemu. Nie rozumie natury własnego dyskomfortu. Czuje, że coś fundamentalnie jest nie tak, ale co konkretnie, tego nie wie. Coś go w środku więzi i uwiera, ale nie wie dokładnie co. Tak rodzi się w nim poważny dylemat. 

  • Co dalej?
  • Co mam ze sobą zrobić?

W NIEWIDOCZNEJ pułapce

Profesjonalista dla świata zewnętrznego jawi się jako silny i pewny siebie. Taka jest zresztą prawda. Ma wiedzę, władzę, zasoby, panuje nad swoim życiem. Co by było gdyby podzielił się swoimi rozterkami i słabościami ze światem? Wie, że nie może sobie pozwolić na zbytnią otwartość. Ryzyko jest zbyt duże. 

Świat zazwyczaj nie dostrzega jego wewnętrznych zmagań. Zasłania je tarcza sukcesu – profesjonalny wizerunek i ten sam codzienny przekaz: U mnie wszystko w porządku. 

Człowiek sukcesu nie chce dzielić się swoimi problemami i wątpliwościami ze światem. Otwartość uznana zostałaby za słabość. Za ciężko pracował na swoją pozycję, aby podjąć takie ryzyko. I tak profesjonalista znalazł się w pułapce własnego wizerunku, z której nie widzi wyjścia. Sam, rozdarty w środku, cierpi zamknięty w więzieniu bez krat i ścian. Wielu próbuje się znieczulić. Praca, alkohol, narkotyki, sex, przypadkowe związki i tak negatywna spirala zaczyna się pogłębiać. 

Profesjonalista nie podda się bez walki. Nie może, nie umie, nie chce. Przecież całe życie szkolił się w pokonywaniu przeciwności i rozwiązywaniu problemów. Będzie walczył. 

Zmiana

Zmienić można wszystko; styl życia, karierę, pracę, kobietę, faceta, rodzinę, światopogląd, religię. Jednak nawet najlepsza zmiana zaprowadzi was do punktu wyjścia. Wiecie dlaczego? Zapytajcie waszego coach'a, oni wiedzą, że zmiana to iluzja.

Psychoterapia

Próbowaliście? W naszym przypadku trwało to trzy lata. Problem? Jak psycholog może pomóc cierpiącej duszy, skoro nawet jej nie dostrzega? Jung to rozumiał.

Autorytety

A może uwierzyliście w jakieś autorytety? Staliście się jego wyznawcami albo wiernymi słuchaczami? I przez ten etap da się przejść. Nie możecie się na nim zatrzymać.

Uzdrawianie

Kto nie che być zdrowy i czuć się dobrze? Ale uzdrawianie to uzdrawianie, a wasz dylemat to wasz dylemat. Życzymy wam zdrowia, ale uzdrawianie życia nie rozwiąże waszego dylematu.

Grupy wsparcia

Dobra grupa wsparcia nie jest zła. Znaleźliście taką? My nie, choć próbowaliśmy. Wszędzie to samo. Kolejna nowo- mowa, jakiś żyjący albo już nie gury. Literatura, maski, pozory i robienie dobrej miny do złej gry.

Bogactwo iluzji

A może weszliście na jeszcze wyższy poziom ludzkich iluzji. Studiowaliście świat archetypów, wyrafinowane techniki medytacji, pracy ze świadomością, umysłem. I co? I nic! Sami wiecie, że to wszystko lipa. Wiecie to już, czy nadal się łudzcie?

I co dalej, CO TERAZ?

Macie tylko jednego wroga, sami nim jesteście!

Warszawa, Marszałkowska 3/5,  00-624